Jazgod alias Adrian Hyrsz

Powinienem był urodzić się w Nowej Soli, urodziłem się natomiast w pobliskim Kożuchowie, bo jedyny szpital w naszym mieście, zaraz po wojnie zajęły wojska radzieckie. Dlatego mój ojciec musiał drałować tych dodatkowych parę kilometrów na rowerze, jedną ręką wciskając w ramę rozdygotaną matkę, i modląc się po drodze, by jakiś gwałtowny ruch z jej strony, spowodowany skurczem porodowym, nie wytrącił mocno sfatygowanego dwukołowca z równowagi. Już w szpitalu okazało się, że niesforny brzdąc wypiął się tyłem do świata, i żeby go wydobyć z matczynego wnętrza, niezbędne będzie wykonanie cesarskiego cięcia. Dokonania tego zabiegu podjął się sam Napoleon, tak bowiem przezywano ordynatora, mającego w zwyczaju przyjmowanie w darze butelczyny trunku, od nazwy którego wzięło się przezwisko. [Więcej w mojej powstającej właśnie powieści i na www.jazgod.dbv.pl ]

Comments

Leave a Reply