Cała radość sztuki pisania

Przepisuję z “Dopóki mamy twarze”, ostatniej powieści C.S. Lewisa, będącej opowiedzianym na nowo mitem o Psyche (ukaże się niebawem, nakładem wydawnictwa Esprit, w przekładzie Alberta Gorzkowskiego):

Kiedy Lis uczył mnie pisania po grecku, nieraz mawiał: “Dziecko, wyrazić dokładnie to, co masz na myśli, wyrazić w całości ni mniej nie więcej tylko to, co rzeczywiście pragniesz powiedzieć  – oto cała radość sztuki słowa” Ładnie powiedziane.Ale kiedy nadejdzie chwila, gdy musisz wreszcie wyrazić słowami to, co od lat leży ci na duszy, i co cały czas powtarzałeś sobie w kółko jak idiota, na pewno nie zaznasz przy tym żadnej radości.

Comments

Leave a Reply